niedziela, 5 stycznia 2014

Ratujemy bransoletkę ;-))))

     To będzie post z cyklu Hand Made ;-) Niedawno dostałam od koleżanki starą bransoletkę z prośbą czy nie udało by mi się jej "reanimować" ;-))) Wyglądała ona tak:


Koleżanka bardzo przywiązana ze względów uczuciowych do niej nie chciała jej wyrzucać. Bransoletka nie jest w całkiem tragicznym stanie. Po prostu straciła swój pierwotny wygląd. Gumka która stanowiła podstawę sparciała i porozciągała się. Po usunięciu starego sznurka i gumki otrzymałam takie elementy:



Perełki są w bardzo dobrym stanie. Złote koraliki i blaszki już trochę starte i zaśniedziałe, ale wszystko razem się dobrze komponuje więc nie wymieniałam nic poza gumką. ;-))))


Ja zawsze wybieram do takich większych koralików gumkę która jest owinięta jeszcze nićmi. Jest ona moim zdaniem o wiele trwalsza od zwykłej tego typu gumki. Jednak nie da się jej użyć zawsze,bo jest ona zbyt gruba i nie pasuj do tych mniejszych koralików. 

Gdy już mamy te wszystkie elementy nie pozostaje nam nic innego jak zaprojektować wzór i nawlec koraliki. Chwilę mi to zajęło, bo lubię gdy w takich rzeczach jest symetria ;-)))) 



Teraz pozostaje już tylko powiązać ze sobą odpowiednie nitki. Odciąć nadmiar gumki i supełek ukryć w jednym z koralików. Jeśli pojedyncza, lub podwójna gumka wydaje się zbyt słaba, to nic nie szkodzi. Wystarczy nawlec gumkę na igłę o odpowiedniej grubości i przewlec przez koraliki na już gotowej związanej bransoletce ;-))))) Ale trzeba pamiętać, że im grubsza lub większa ilość gumek tym bransoletka staje się bardziej sztywna ;-))) Wszystko zależy od tego jaki chcecie uzyskać efekt ;-)))



I jak, podoba się? ;-))) Bo mi tak ;-)))) Bardzo proste wbrew pozorom ;-))) Takie elementy można również zakupić przez internet lub w dobrze zaopatrzonej pasmanterii.;-)))))

A Wy czasem "reanimujecie" jakieś swoje biżuteryjne skarby??? Czy nie bawicie się w takie rzeczy ???

Pozdrawiam
k.smazik ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Najsłynniejsza szczotka do włosów - Tangle Teezer

Hej  !!!!     Dzisiejszym tematem rozważań....eee może nie tak poważnie ;-) Dzisiaj wezmę na tapetę hit wszech czasów (sądząc po il...