Cześć Wszystkim ;-)
W sklepach powoli pojawiają się kolekcje wiosenne. A ja korzystając z ostatnich wyprzedaży wpadłam do...księgarni ;-) Tak, nie będzie o ciuchach ani kosmetykach tylko o książkach. Już mocno są przebrane egzemplarze, jednak mnie udało się znaleźć dwie ciekawe pozycje:
Pierwsza to
"Poradnik stylu dla niej" Aleksandry Gietko-Ostrowskiej
Do tej książki robiłam podejście kilka razy w księgarniach internetowych. Jednak oprócz krótkiej noty od wydawcy, którą mogę znaleźć również na okładce książki nie było tam innych informacji o zawartości. Bardzo rzadko jeśli w ogóle zdarza się, że księgarnie internetowe zamieszczają fragmenty książek lub spisy treści. To często daje lepszy wartości książki niż informacje z okładki. Dlatego dalej jestem za wyższością księgarni stacjonarnych nad internetowymi. Teraz mogłam się o tym przekonać wręcz organoleptycznie, gdy znalazłam ten poradnik w empiku. Ku mojej radości objęty został dodatkowo 50% zniżką, jak widać na zdjęciu. Po informacjach z internetu spodziewałam się bardziej poradnika w stylu Trinny & Susannah czy Gok Wan'a. Ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu autorka podeszła do tematu o wiele szerzej. Poruszyła w zasadzie wszystkie kwestie, które również moim zdaniem składają się na styl. Więc widzę już teraz, że to będzie ciekawa i wartościowa lektura.
Drugą zakupioną książką jest
"Odnaleziona córka" Mary Williams.
Książka ta wyszła w serii wydawnictwa AMBER pod nazwą Moja Historia. Seria ta skupia autobiografie o niejednokrotnie tragicznych losach kobiet. W serii ukazała się m.in. "Sprzedana" Sophie Hayes, która była światowym bestsellerem 2012 i 2013. Historii Mary William nie znam, ale chętnie ją poznam. Nie są to książki jakoś przesadnie bogato wydane, ale za to bardzo treściwe, jeśli chodzi o historię w nich zawartą. Już nie mogę się doczekać lektury.
Jak widać na zdjęciu pierwszym nabyłam również drogą kupna zakładki. Ale dla mnie nietypowe bo metalowe. Mam niestety problem z zachowaniem choćby jednaj zakładki do książek, gdyż notorycznie i z premedytacją je gubię. ;-) Może w tym przypadku będzie inaczej. Ciekawa forma przykuła moją uwagę. Zwykły spinacz w ostateczności będzie mi musiał wystarczyć, jeśli zgubię i tą ;-)
Po przeczytaniu tych książek nie omieszkam się podzielić swoimi wrażeniami.
A Wy czytaliście którąś z tych książek? Jak Wam się one podobały?
Warte przeczytania, czy strata czasu?
Warte przeczytania, czy strata czasu?
Pozdrawiam
Idę czytać
k.smazik;-)




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz